OLIMPIA POZNAŃ - STK Kusy Szczecin (juniorki starsze)

Jeśli Twój zespół nie ma jeszcze osobnego podforum, pokaż w tym dziale, że na to zasługuje!

Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy

Kala&Biała

...

Postautor: Kala&Biała » 08 lutego 2006, 19:01

Żołnierz1 pisze:Mecz zakończył się zwycięstwem Szczecina 60-50. W Olimpii grały często rezerwy. I dobrze. Tak naprwdę mrecz pokazał jak daleko im do pierwszej 5-6. Najgorsze jednak ,że po sp....... akcji na ustach pojawiał się .....uśmiech. Dziwne podejście. Z rezerw ,to właściwie na jakieś wyróżnienie zasłużył......Struś za grę w obronie. Mielismy jeden debiut. Postęp jednak mimo wszystko w grze Pająka i Najtola. Przechwyty Agaty. Zatrzymam dla siebie komentarz jednej osoby związanej z innym poznańskim klubem który usłyszam na korytarzu. Z grupy wychodzą: z pierwszgo Olimpia z drugiego Kusy. Gratulacje.

To nie nasza wina,ze musimy "grzać ławe" ,bo to nie od nas zależy kto wchodzi na boisko.Nie musicie na każdym kroku,jeszcze bardziej zmniejszać naszych morali.Tak gramy na ile jesteśmy ograne,a staramy sie na treningu tak samo jak wszystkie.Wchodzą lepsze-to prawda,ale my robiąc jeden błąd,odrazu grzejemy ławe nie dostajac nawet szansy na naprawienie go.Nie miejcie pretensji do nas, bo mecz to najlepszy sposób na szkolenie zawodnika,stąd nasze braki:P Rzadko nasze osoby pojawiają sie na boisku,szczególnie wtedy kiedy gramy o wynik.Nie piszemy tego po to,że chodzi o nasz własny interes,lecz o dobro całej drużyny.Chyba nikt niechciałby,żeby sytuacja z Gdyni powtórzyła sie kiedy to ciężar gry musiał wziąć "gamoń z ławki".Nawet drużyna z najlepsza piątką bez dobrych zawodniczek rezerwowych pozostaje kolosem na glinianych nogach.Pozdrawiamy:)

Awatar użytkownika
Czarny1975
Nowy na forum
Posty: 50
Rejestracja: 18 grudnia 2005, 20:03
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Czarny1975 » 08 lutego 2006, 20:09

Dziewczyny, no co Wy :lol: :lol: Nie przejmujcie się tak bardzo. Gracie super tylko częściej na parkiet a będzie dobrze. W meczu z Lesznem to rezerwowe prezentowały się lepiej niz pierwsza piątka :lol: Pozdrawiam

żeby tyle wysiłku wkładali w treningi co w podnoszenie musztardówek, to nikt w kraju nigdy by ich nie przegonił, a tak...

Drax dobre hihiihhiihih Jesteś the BEST :lol: :lol: :lol:
Starzy ludzie mówią: Tylko ziemia przetrwa.
Nie mylą się. Mówią prawdę!

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 08 lutego 2006, 23:47

No cóż... nie będę pisał wszystkiego, co w tej chwili myślę... widzę, że jestem w tych poglądach osamotniony, więc nie będę stwarzał problemów tam, gdzie inni ich nie widzą...

Niesmak...


Co do zdania Żołnierza o meczu i powyższego wpisu dwóch koszykarek... a zwłaszcza...

Nie musicie na każdym kroku,jeszcze bardziej zmniejszać naszych morali.

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

Zgadzam się z Żołnierzem co do oceny gry poszczególnych zawodniczek - zdecydowanie najbardziej zależało na wygranej i pokazaniu swoich umiejętności czterem najstarszym - Agacie (super przechwyty Pani K.!!!), Basi (kolejny bardzo pewny występ), Kasi N. (po początkowych niepowodzeniach dalej odważniej i pewniej) i Strusiowi (skoncentrowana - widać było, że wiedziała, że to Jej szansa i baaaardzo jej zależało, żeby ją wykorzystać! BRAWO!!!)... reszta... no cóż... usmieszek po każdej kolejnej bezsensownej akcji niektórych i mimo bardzo wielu minut na parkiecie, nie wnoszenie NICZEGO ciekawego do gry (no oprócz fauli oczywiscie) :( Szkodaaaaa... Oczywiście to wina kibiców - zmniejszają morale... i trenera - nie wpuszcza na 40 minut, sadzając na ławkę kolezankę o niebo bardziej skoncentrowaną i walczącą o zwycięstwo :( Wiadomo... Cóż - szkoda... wiadomo było, że dziś bedzie najlepsza okazja się pokazać... umiejętności i wpływ na poczynania zespołu... BO TO BYŁ MECZ O WYNIK! Proponuję sobie samej najpierw odpowiedzieć, z jakiej strony się w tym meczu pokazało... Zwłaszcza jeśli chce się w meczu juniorek starszych zabierać czas na boisku Agacie, Basi czy Kasi N.


Więcej nie piszę póki co... chcieliśmy być inni, lepsi... cóż...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 08 lutego 2006, 23:57

Jeszcze jedna sprawa... tym razem zupełnie nie związana z tym meczem... ale akurat jestem w tym wątku - więc napiszę tu... Sprawa smutna i wzruszająca...

Podczas niedzielnej wizyty w Pabianicach poszliśmy oczywiście na grób naszego Przyjaciela Huberta Gasia, który zginął tragicznie, a którego wielu kibiców Olimpii doskonale pamięta i często wspomina... Zostawiliśmy na grobie szalik, pomodliliśmy się i przypomnieliśmy sobie, jaką osobą był "Gasiu"... Dziś dzwoniła matka Huberta, długo rozmawiała z moją siostrą (ja w pracy niestety) i bardzo prosiła, żeby wszystkim Olimpiakom podziękować za pamięć... powiedziała też, że postara się, żeby szalik został na grobie jak najdłużej... Wyczytała z notesu "Gasia" imiona Jego Przyciół z Poznania... dziekując... Przekazuję Wam więc w tym miejscu te podziękowania... bo niestety nie z wszystkimi Olimpiakami z dawnych czasów mam kontakt... może ktoś tu zajrzy...

[']



... szkoda, że akurat po takim meczu...

Pozdrawiam
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Żołnierz1

Re: ...

Postautor: Żołnierz1 » 09 lutego 2006, 01:19

Kochane rezerwy. Jesteśmy sercem za Wami. I nie jest błędem popełniać błędy. Błędem jest nie wyciągać z nich wniosków. Więc jeżeli potraficie Mi wytłumaczyć - nie musi być na forum- co jest takiego zabawnego w traceniu piłki w głupi sposób , to może zrozumiem te banany na waszych twarzach. Zgadzam się z wami,że musicie grać więcej. Sam ,to pisałem przed tym meczem. I nie wymagam od Was póki co doprowadzenia zespołu do zwycięstwa. Ale walki. Myślenia. I zrozumienia ,że na parkiet się wychodzi po to aby w każdej sekundzie meczu dać z Siebie wszystko. A trudno mi zrozumieć,że w tym meczu większość z Was po głupio straconej piłce śmiała się na prawo i lewo. Nie wiecie o co chodzi? Dam przykład. Pająk w fra........ sposób w pewnej chwili zgubił piłkę. To sport. Tak się zdarza. Ale krzyknąłem z balkonu,że teraz musi ją odebrać w obronie. I zrobił to. Może przypadkowo się udało. Ale o to chodzi. Spi...... akcje to zrób wszystko co możesz aby ta piłka była znowu Twoja i żeby więcej razy się to nie stało. Żebyśmy się zrozumieli. Nie twierdzę,że Pająk zagrał dobry mecz! I o to Ahodzi. A morale? Jeżeli po tak lekkim wpisie upadło, to ciężka sprawa. a co będzie jak będziecie grały na takiej sali gdzie kibicew w wulgarny sposób bedą komentowali wasze zagrania? Oddacie mecz bez walki? Jestem z Wami.

Awatar użytkownika
Rybak
Nowy na forum
Posty: 92
Rejestracja: 29 maja 2005, 22:31
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Rybak » 09 lutego 2006, 21:49

Co do tego na ile trener wypuszcza zawodniczki z ławki, to można się przekonać na wielu meczach. Pierwszą z ostatnich takich komicznych decyzji jaka mi się przypomina było wpuszczenie Bogny G. i Bogny P. na 13 sekund przed końcem meczu. Swietnie, dajcie z siebie wszystko, a potem przy okazji pozamiatajcie parkiet... :?

I jeszcze sprawa co do zjeb.. akcji lub ich braku. Jeśli wiesz, że za mały błąd wylatujesz na ławe, to zrobienie jakiejś świetnej akcji nie jest takie łatwe, a te dziewczyny chcą po prostu grać. I to się jeszcze tyczy tego, co napisał Żołnierz, żeby się rekompensować za złą zagrywke itp. - one częto nie mają szansy, by to zrobić, bo zaraz potem schodzą :? Nie raz jest tak, że któraś z pierwszej 5 kaszani cały mecz, ale i tak gra, choć mogłaby zagrać jakaś ławkowa. Oczywiście nie twierdzę, że na ławce siedzą gwiazdy koszykówki, które nie mają szansy pograć, ale chociażby za samo zaangażowanie na treningach powinny dostawać więcej szans. Czasami wykorzystują je bardzo dobrze, czasami nie, tak to już bywa w sporcie. A co do uśmieszków, to akurat widziałem, że prawie całej drużynie "dopisywał" humor
Pozdro.

Żołnierz1

Postautor: Żołnierz1 » 09 lutego 2006, 22:29

Rybak zgadzam się z Tobą w dużej części. To był taki mecz gdzie rezerwy mogły się pokazać. Miały czas. I masz racje,że trudno od nich wymagać tego co gra pierwsza 5. Ale też trudno aby mając taką okazje podchodziły na luzie do takiego meczu. Im szczególnie powinno zależeć na wyniku- na grze. Może zależało,ale ja tego nie widziałem. Inni też.Miały szanse. A ja z tego meczu zapamietam ich radosne twarze po tych akcjach. A że cały zespół by wesoły? No tak. Tylko,że pierwsza 5 nie musi nic udowadniać. Koniec polemiki. ONLY OLIMPIA

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 09 lutego 2006, 23:48

Rybak - a ja natomiast uważam, że po pierwsze nie jesteś (i nie chcesz być w tej sytuacji akurat) obiektywny pisząc to, co napisałeś... a po drugie, że nie masz racji w dużej części...

Zapytam raz jeszcze - z jakiej racji zawodniczka w meczu 1 ligi, czy juniorek starszych ma grać więcej niż starsze, lepsze koleżanki, dla których to JEDYNA mozliwość gry? Tylko z takiej, jeśli okaże się w czymś przydatniejsza dla zespołu... Piszesz, że "chcą po prostu grać" .. masz rację.. każdy chce... grają po przeszło 30 minut w juniorkach i całkiem moim zdaniem sporo we wielu meczach "starszych" (choćby i w Szczecinie, gdzie Kasia Najtkowska szybko usiadła na ławkę), jeśli chcą "wygryzc" z pierwszego składu te starsze, lepsze, to każde wejście na parkiet - choćby i na sekundę, MUSI wnosić coś pozytecznego do gry... to nie "szansa na sukces", tu nie dostaje się nic za darmo! Niech dziewczyny się zastanowią nad prostym porównaniem - one póki co w zespole juniorek (z powodu wąskiego składu) mają pewne miejsca na boisku na wiele minut... patrząc z ich punktu widzenia aż dziwne, że nie wpisała się tu jeszcze żadna kadetka, która co prawda mało co jeszcze pokazała, ale uważa (JAK KAŻDY SPORTOWIEC), że MUSI dostać szansę i dużo minut w juniorkach, wysyłając na ławkę na przykład Was drogie Kasie... dziwię się szczerze, że patrząc na starsze koleżanki, żadna kadetka nie domaga się gry już teraz zamiast starszych. Bo tak się składa, że jeśli jedna gra więcej, to druga musi z konieczności grać mniej.. matematyka... Więc trzeba ZASŁUZYĆ, żeby wysłać na dłużej koleżankę na ławkę! ... Jeszcze raz wrócę do środowego, nieszczęsnego meczu... prawda jest taka, że gdyby nie Agata, Basia i Kasia N. to wstyd byłby o wiele większy niż był... nie wyszlibysmy z 40 pewnie :( Co do usmiechów... a niech się te starsze śmieją... Ich zdobyta ciężką, wieloletnią pracą i wieloma świetnymi meczami, pozycja w zespole, pozwala im się uśmiechnąć ... tylko, że one nawet w środę pokazały, że to im nie przeszkadza zagrać niezle... Co wniosły te, dla których była to WIELKA szansa na wiele minut na boisku w ważnym meczu... niestety niewiele po za uśmieszkami i faulowaniem. Szansa została zmarnowana... co gorsza brak koncentracji spowodował haniebną z kilku powodów porażkę. I może zaskoczę te uśmiechające się - w tym czasie, kiedy Was bawiło popełnianie prostych błędów, Wasze równieśniczki z zespołu, którego nikt nie lubi, ale które temu w większości nie są winne, pewnie popłakały sobie wiedząc, że właśnie kończy się dla nich sezon w juniorkach starszych.. tracą szansę na grę o medal. Powiem szczerze - po takim meczu, ja wstydziłbym się odzywać ... na dodatek w taki sposób... "kibice obniżają morale"... a trener jest zły, bo nie wpuszcza na 40 minut... a co on jest? SAMOBÓJCA????? Wszystko ma przegrać "z uśmieszkiem"???? Ostro... ale zapewaniam, że to nawet nie połowa tego, co po takim meczu ciśnie mi się do głowy... I jeszcze któraś z Was wspomniała tu Gdynię... po takim meczu... Teraz już nie mamy prawa choćby słowem wspomnieć tej Gdyni...

Pozdrawiam i życzę powodzenia...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Kala&Biała

...

Postautor: Kala&Biała » 10 lutego 2006, 13:57

Nie o to nam chodziło Seba,ale ty jak zwykle czytasz między wierszami :P Tak jak napisał Żołnierz: "Koniec polemiki. ONLY OLIMPIA" :D :D :D


Wróć do „Inne kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości