100 lat Wisły Kraków

Jeśli Twój zespół nie ma jeszcze osobnego podforum, pokaż w tym dziale, że na to zasługuje!

Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

100 lat Wisły Kraków

Postautor: Marco » 07 lutego 2006, 00:22

KOSZ WSPOMNIEŃ
....te – pięćdziesiąt punktów w jednym z meczów to zwykły koszykarski epizod i wspomnienie, ale wtedy było to pewnego rodzaju wydarzenie, dość osobliwie charakteryzujące – tamte czasy krakowskiej koszykówki. Wspominam o meczu WISŁY wygranym z KROWODRZĄ 66 : 4 (to nie pomyłka! )nie dlatego aby mówić o zdobytych przeze mnie 50 punktach, ale dlatego by przypomnieć jak to się wtedy grało – jak to było możliwe. Warto to przytoczyć w dniach Jubileuszu.

Wykazujący już wtedy duży zmysł organizacyjny student AGH Janusz Janowski „skrzyknął” kilka dziewcząt uprawiających lekką atletykę i założył drużynę koszykówki zgłaszając ją równocześnie do rozgrywek w sezonie 1946/47. Dziewczęta, jak na owe czasy bardzo sprawne ruchowo, były jeszcze nieco na bakier z techniką. Ale czego nie czyni zapał. Drużyna w składzie: Lena Ditkowska, Janina i Maria Legutko, Maria Kowalówka, Jadwiga Kirschanek i ja przystąpiła do mistrzowskich spotkań. W zorganizowanym w tym czasie przez Kraków Mistrzostwach Polski w miejsce niezgłoszonej drużyny przyjęto WISŁĘ, która zdobyła V miejsce, a CRACOVIA ówczesny mistrz okręgu III. Ale już w następnym roku niespodzianka, WISŁA zdobywa Mistrzostwo Krakowa zwyciężając w finałowym spotkaniu CRACOVIĘ 39:13. W pierwszej połowie meczu 19 : 7 i chyba ten wynik do przerwy mówi wszystko – jedna drużyna zdobywa tylko 7 punktów.
Zmieniły się czasy i dziś rzecz to nie do pomyślenia, czymże to jest w porównaniu z takim zestawieniem: oto drużyna koszykówki żeńskiej w sezonie 1974/75 rozgrywając spotkania I ligi wykonała ogółem 2650 rzutów, w tym 1156 celnych, co daje przeciętnie na jeden mecz 74, przy 44% celności.
Ale jak to było w pierwszych powojennych latach? Trenowało się w sali „Sokoła”, z uporem bombardowało się tablice z koszami ,aby opanować rzut, właściwie trzeba było uczyć się wszystkiego by osiągnąć odpowiedni poziom sportowy. W niezwykle specyficznej atmosferze – jak na ówczesny Kraków – rozgrywano mecze. Do czasu oddania do użytku nowo wybudowanej hali sportowej GTS „WISŁA” (1963/64) ,wszystkie zawody drużyn krakowskich odbywały się w sali „Sokoła”. Każda z drużyn miała swoich zagorzałych kibiców, dopingujących ulubioną drużynę. Szatnią był wtedy, lokal Klubu, który mieścił się przy ul.Retoryka.
Trzeba było przebiegać jezdnię ,by następnie ,przez zwarty szpaler kibiców, wbiec do wypełnionej po brzegi sali „Sokoła”, gdzie zawsze panował sportowy klimat. Nic nie przeszkadzało, przynajmniej wtedy ,że silniejsze podanie lądowało na umieszczonych przy końcowej linii drabinkach ,że rozgrywając akcję niejednokrotnie wpadało się w tłum kibiców zgrupowanych wzdłuż bocznych linii.
W swych nieprzerwanych od 30 lat kontaktach z koszykówką przeżyłam różne okresy, od beztroskich początków, poprzez pełne nasilenia treningowego lata w I drużynie, aż di pracy trenerskiej i pedagogicznej w AWF Kraków. Naturalnie ,wymienione okresy stwarzały inną osobistą odpowiedzialność ,inaczej przyjmowało się dyrektywy trenera, a w innym aspekcie egzekwowało się wskazówki w szkoleniu najmłodszych adeptek koszykówki czy studentek AWF.
Koszykówka ,która zaczynałam , była inna ,dziś po wielu zmianach przepisów gra ta wymaga wielkich obciążeń treningowych, dlatego wydaje mi się, że trzeba uznać duży trud i wysiłek zawodniczek reprezentujących wysoki poziom sportowy, może dotyczy to wszystkich dyscyplin, ale koszykówki kobiecej szczególnie.
Halina OszastowaObrazek

Źródło: Prywatne zbiory kibica Wisły Kraków

Janina Wojtal zaczynała uprawianie sportu od lekkiej atletyki,, specjalizując się w skoku wzwyż. Wysoka, skoczna dziewczyna zwróciła na siebie uwagę szkoleniowców wiślackiej koszykówki, którzy zaczęli ją namawiać by zdradziła „królową sportu” na rzecz „basketu”. Walki o Wojtalównę między trenerami obydwóch dyscyplin trwały dosyć długo, zwyciężyli koszykarze i p.Janina szybko zaczęła piąć się w górę w klubowej hierarchii. Wkrótce po rozpoczęciu treningów awansowała do pierwszej drużyny i jako najwyższa w zespole poczęła coraz mocniej dawać się we znaki zespołom, z którym Wisła grała ,wkrótce wreszcie awansowała do reprezentacji Polski , w której rozegrała 170 spotkań, uczestnicząc m.in. sześciokrotnie w turniejach o mistrzostwo Europy. Ogromnego zaszczytu dostąpiła w 1972r., wyznaczono ją bowiem do reprezentacji Europy na spotkanie rozgrywane z okazji 40-lecia działalności Międzynarodowej Federacji Koszykówki.
Mimo ciężkiego treningu, licznych zgrupowań, wyjazdów na mecze, skończyła wyższe studia ,zdobywając tytuł mgr filologii i objęła posadę nauczycielki w VII Liceum Ogólnokształcącym. Urodzona w 1942r zadziwiała swą skutecznością, walecznością i ambicją. Odznaczona tytułem „Zasłużony mistrz sportu” i srebrnym medalem „Za wybitne osiągnięcia sportowe”
Obrazek

Źródło: Prywatne zbiory kibica Wisły Kraków
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 07 lutego 2006, 00:31

Super materiały Marco :!: Mam nadzieję że to nie koniec :?:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 07 lutego 2006, 00:36

Szymon pisze:Super materiały Marco :!: Mam nadzieję że to nie koniec :?:


sa to informacje umieszczane na forum Wisly przez jendego z naszych kibiców wiec jak tylko napisze cos nowego to rowniez tutaj to się znajdzie.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 07 lutego 2006, 00:49

Ten bardzo wartościowy tekst pochodzi z jakiegoś wydawnictwa książkowego... pamiętam, że czytałem go już w jakimś starym wydaniu "Basketu"... niestety zupełnie nie mogę sobie przypomnieć dokładnie z jakiej książki to jest :( W każdym razie Marco SUPER sprawa, że to wstawiasz... czym więcej o historii polskiej koszykówki, tym lepiej!!

Pozdrowionka!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 07 lutego 2006, 11:27

To może być zaskakujące, ale sekcja, która przez wiele lat była prawdziwą wizytówką Wisły jest jedną z... najmłodszych w klubie. Powstała dopiero po II Wojnie Światowej, choć przecież w Towarzystwie od 1928 roku funkcjonowała Sekcja Gier Sportowych. Wówczas jednak koszykówkę uprawiali tylko panowie, traktując ją zresztą jako sport uzupełniający. A przecież przepisy tej gry, wymyślonej przez Kanadyjczyka dr Jamesa Naismitha zostały zapisane i opublikowane w 1891 roku. Może jednak dobrze się stało, że sekcja pełną parą ruszyła po wojnie, bo przecież koszykarki Białej Gwiazdy miały szczęście do fachowca co się zowie. Ale po kolei...


Kiedy po zakończeniu działań wojennych powstawała sekcja koszykówki kobiecej oparto ją na zawodniczkach trenujących lekką atletykę. Dwa lata po starcie czyli w 1948 wiślaczki zdobyły mistrzostwo Krakowa i to stało się przepustką do gry wśród zespołów z całej Polski. Liga wystartowała w 1950 roku, a że koszykarki prowadzone przez Jerzego Groyeckiego czyniły systematyczne postępy w 1952 roku wywalczyły pierwszy medal koloru srebrnego. Na ten sukces ciężko pracowały takie zawodniczki jak Halina Oszast, Maria Kowalówka, Irena Mamińska i Jadwiga Kirschanek. A w zespole mężczyzn dojrzewał talent trenerski Ludwika Miętty Mikołajewicza. Jak sam wspominał po latach w jednym z numerów klubowego czasopisma „Biała Gwiazda” jego miłości do klubu rozpoczęła się jeszcze w czasie okupacji. Wtedy obejrzał mecz Wisły z Rakowiczanką (!!!) o okupacyjne mistrzostwo Krakowa i zafascynowała go gra takich gwiazd jak Gracz, Jurowicz czy Giergiel. „Urzekła mnie gra i barwy Wisły - czerwone koszulki, białe spodenki i getry. Do tego biała gwiazda na piersiach. Od tego dnia związałem się z Wisłą mocno, emocjonalnie.” - mówił Ludwik Miętta-Mikołajewicz. Zaczął trenować futbol pod okiem przedwojennej gwiazdy - Józefa Kotlarczyka. Po upływie roku do zmiany zainteresowań namówił go olimpijczyk z Berlina, nauczyciel wychowania fizycznego z IV LO Edward Szostak. Nie był wprawdzie wielkim graczem, ale znalazł się w składzie drużyny zdobywającej w 1951 roku wicemistrzostwo Polski. W 1956 roku zapadła decyzja, iż trener Groyecki nie będzie dalej pracował z obiema ekipami jednocześnie (tzn męską i żeńską) i Ludwik Miętta-Mikołajewicz 1 września 1956 roku został samodzielnym trenerem wiślaczek. I całe szczęście...

Źródło: 100lat.tswisla.pl
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 07 lutego 2006, 21:05

Sukcesy koszykarek Wisły rozpoczęły się w 1961 roku, kiedy mistrzowską koronę wywalczyły sobie juniorki Białej Gwiazdy. Zbudowana na tej bazie ekipa dwa lata potem zdominowała rozgrywki wśród seniorek i w 1963 roku można było fetować pierwsze mistrzostwo Polski. To była jednak ledwie zapowiedź późniejszej dominacji w kraju. Bo warto odnotować, że przez następne 25 lat wiślaczki nie weszły na podium tylko dwukrotnie: w 1976 i 1986 roku. Największym międzynarodowym sukcesem Wisły był awans do finału rozgrywek o Puchar Europy w 1970 gdy Wisła nie sprostała TTT Daugawa Ryga ze słynną Ulą Siemionową w składzie. Oprócz tego występu jeszcze trzykrotnie Wisła dotarła do półfinału tych prestiżowych rozgrywek. Nie sposób wymienić wszystkich koszykarek, które przed laty tworzyły wielkość klubu. Wspomnijmy więc z lat sześćdziesiątych Irenę Górkę, Krystynę Likszo, Alinę Szostak (7 tytułów mistrzowskich), Barbarę Rogowską i Janinę Wojtal. Zresztą gdy w 1972 roku przyszło trenerowi Wisły i reprezentacji Polski (bo taką funkcję pełnił Ludwik Miętta dwukrotnie w latach 1963 - 1968 i potem 1979 - 1989) powoływać reprezentację Europy w składzie jego ekipy znalazło się miejsce dla Wojtal. Drugi raz opiekunem Europy został Miętta w 1981 roku. Lata siedemdziesiąte to prawdziwy wysyp talentów. Nazwiska Elżbiety Biesiekierskiej, Lucyny Januszkiewicz, Haliny Kaluty, Zdzisławy Ogłozińskiej czy Teresy Starowieyskiej były znane świetnie kibicom koszykówki w całej Polsce. Ale najgłośniej było o Halinie Iwaniec czyli „Samancie”. „To gracz absolutnie nietuzinkowy, nieprzeciętny” - mówi dziś Miętta pytany o tamte czasy. Do Wisły przyszła ze Stali Stalowa Wola. Bardzo szybko na niej właśnie oparła się gra Wisły. Świetny refleks, bezbłędne rozegranie spowodowały, że koleżankom znacznie łatwiej przychodziło zdobywanie punktów. W reprezentacji z którą dwukrotnie zdobyła wicemistrzostwo Europy (1980, 1981) rozegrała 247 spotkań. Jako druga spośród wiślackich koszykarek znalazła się wraz z trenerem Mięttą w reprezentacji Europy na mecz z ZSRR.

Źródło: 100lat.tswisla.pl
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 08 lutego 2006, 10:41

W latach osiemdziesiątych grą Wisły znakomicie kierowały rozgrywające Grażyna Seweryn i Marta Starowicz, wspierane przez Tamarę Czelakowską, Annę Jaskurzyńską (cóż za fantastyczna skuteczność) i Aldonę Patycką. Pod koniec lat osiemdziesiątych do drużyny zaczęły się dobijać Izabella Maj i Małgorzata Kardas (dziś Downar Zapolska). Od ostatniego mistrzowskiego tytułu zdobytego w 1988 roku o sukcesy było coraz trudniej, choć ciągle przecież Wisła liczyła się w kraju. W latach dziewięćdziesiątych oko kibica cieszyła szczególnie gra duetu Krystyna Szymańska Lara - Eugenia Nikonowa. Wcześniej w Wiśle znalazły się Wiera Jarcewa i Janina Kalento, potem przyszła Ekaterina Ruban. Niewątpliwym sukcesem były tytuły wicemistrzowskie zdobywane w 1992 i 1999 roku. W 1992 roku wiślaczki nie sprostały w decydującym meczu Włókniarzowi Pabianice, siedem lat później nie było szans na pokonanie Foty Porty Gdynia (dzisiejszy Lotos). W nowy wiek Wisła weszła z ogromnymi problemami finansowymi. Odchodziły kluczowe zawodniczki Szymańska Lara, Nikonowa, Czepiec, Wielebnowska. Zespół ledwo uchronił się przed spadkiem z ekstraklasy. Potem z roku na rok było coraz lepiej. W 2004 roku ekipa uplasowała się na piątym miejscu, w tym sezonie zdobyła dziesiąte w historii klubu wicemistrzostwo Polski. Przed dziesięciu laty na dziewięćdziesięciolecie klubu i pięćdziesięciolecie sekcji było piąte miejsce, dziś dzięki możnemu sponsorowi czyli firmie Can Pack głośno mówi się, że stulecie Białej Gwiazdy ma zostać uczczone mistrzowskim tytułem koszykarek. Czas najwyższy...

Źródło: 100lat.tswisla.pl
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 08 lutego 2006, 11:06

Ano, czas najwyższy.. 8)
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Vinci
Nowy na forum
Posty: 28
Rejestracja: 14 stycznia 2006, 19:40
Lokalizacja: z APteki ;-)

Postautor: Vinci » 08 lutego 2006, 20:24

Seba pisze:.. pamiętam, że czytałem go już w jakimś starym wydaniu "Basketu"... niestety zupełnie nie mogę sobie przypomnieć dokładnie z jakiej książki to jest :( !


Tekst ,który przytoczył MarcoTS znalazłęm w książce "50 lat KRAKOWSKIEJ KOSZYKÓWKI 1927-1977 ". Jest jedna wielce prawdopodbne ,że był on kilkakrotnie przedrukowywane w innych pozycjach wydawniczych :)

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 08 lutego 2006, 22:40

TYTUŁY MISTRZOWSKIE.

Było ich dotychczas 17. Pierwszy raz drużyna prowadzona przez Ludwika Mięttę Mikołajewicza sięgnęła po mistrzowską koronę w 1963 roku. To był zespół w którym grały: Elżbieta Wężyk, Barbara Szydłowska, Danuta Sokół, Irena Górka i Danuta Dudek. Spodobało się i zespół poszedł za ciosem przez trzy kolejne lata nie dając cienia szans żadnej z ekip w lidze koszykarek. W 1967 roku nie było mistrzowskiego tytułu i powtórki sprzed roku gdy był dublet, bo w 1966 roku na sześćdziesięciolecie mistrzostwo Polski koszykarki podparły jeszcze zdobyciem Pucharu Polski. Ale powrót na szczyt był bardzo szybki. Od 1968 roku przez cztery kolejne lata znów wiślaczki były najskuteczniejsze na ligowych parkietach. Potem był spadek formy i „tylko wicemistrzostwo” przez trzy lata. I znów triumfalny powrót od 1975 roku na trzy kolejne sezony. W 1978 roku szczęśliwie piłkarze wywalczyli mistrzostwo Polski co zwolniło z obowiązku koszykarki, które zajęły dopiero czwarte miejsce. „Odpoczynek” od medali trwał krótko. Znów przez trzy lata Wisła dominowała w Polsce. Potem były jeszcze trzy mistrzowskie tytuły zdobywane w 1984, 1985 i 1988 roku. Od tego czasu złote medale śnią się kolejnym pokoleniom. Ciągle są blisko a jednak daleko... Może więc na jubileusz?

Źródło: 100lat.tswisla.pl
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 09 lutego 2006, 11:29

SREBRNE MEDALE.
Przez blisko sześćdziesiąt lat istnienia Wisła zdobyła 10 srebrnych krążków. Pierwsze wicemistrzostwo Polski padło łupem krakowskiego zespołu sześć lat po powstaniu drużyny w 1952 roku. Potem były jeszcze drugie miejsca w 1967, 1972, 1973, 1974, 1983, 1987, 1992, 1999 i 2005 roku.

BRĄZOWE MEDALE. Tych krążków w historii Wisły było najmniej, bo tylko pięć. Pierwszy zdobyły wiślaczki w 1959 roku, potem stawały na najniższym stopniu podium jeszcze w 1962, 1982, 1998 i 2000 roku.

PUCHAR POLSKI. Koszykarki Wisły czterokrotnie zdobywały Puchar Polski. Za każdym razem zdobycie Pucharu wiązało się ze zdobyczą medalową - dwukrotnie był to dublet czyli mistrzostwo i Puchar za jednym zamachem. Tak było w 1966 i 1979 roku. W 1967 roku Puchar Polski był okraszony srebrnymi medalami, w 1959 brązowymi. Do tej kolekcji pucharowej dopisać jeszcze trzeba Puchar Polskiego Związku Koszykówki wywalczony w 1984 roku.

Źródło: 100lat.tswisla.pl
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 10 lutego 2006, 08:24

TRENERZY.
Podwaliny pod sukcesy Wisły położył Jerzy Groyecki. To pod jego rządami wiślaczki zdobyły pierwszy medal w rywalizacji o mistrzostwo Polski. Potem w 1956 roku ekipę przejął Ludwik Miętta-Mikołajewicz, który niepodzielnie rządził aż do 30 kwietnia 1983 roku. Jego sukcesorem został Piotr Langosz (1 x MP), a po nim krakowskie koszykarki prowadzili jeszcze Zdzisław Kassyk (2 x MP), Grzegorz Pinkowski, Janusz Seweryn, Janusz Herdzina, Dariusz Kłaput, Andrzej Nowakowski, Wojciech Downar Zapolski, Remigiusz Koć, Arkadiusz Koniecki. Obecnie szkoleniowcem Wisły Can Pack jest Bośniak Elmedin Omanić.

REPREZENTANTKI.
Nie ma szans by wymienić wszystkie koszykarki Wisły, które przewinęły się przez narodową reprezentację. Choćby z tego powodu, że przez wiele lat kadra wręcz opierana była na wiślaczkach. Wielokrotnie w reprezentacji znajdowało się pięć czy sześć koszykarek Białej Gwiazdy. Największe reprezentacyjne gwiazdy to Halina Iwaniec i Janina Wojtal, które dzięki świetnym występom w kadrze trafiły do reprezentacji Europy. Znalazły się koszykarki Wisły w drużynie, która na parkiecie w katowickim Spodku wywalczyła mistrzostwo Europy. Złote medale odebrały wówczas Krystyna Szymańska Lara i Patrycja Czepiec. Niezapomniane były także mistrzostwa Europy w 1980 i 1981 roku, gdy pod wodzą Ludwika Miętty Polska zdobywała dwukrotnie srebrne medale. W 1980 roku w Banja Luce (Jugosławia) wystąpiły Halina Iwaniec, Grażyna Seweryn i Mariola Pawlak. Rok później w Anconie (Włochy) znalazły się Iwaniec, Seweryn, Marta Starowicz i Halina Kosińska. Były także medale w kolorze brązowym zdobywane w 1968 roku podczas ME w Messynie (Włochy) przez reprezentację w której występowały Krystyna Likszo, Barbara Rogowska i Janina Wojtal.

SUKCESY.
Najwyżej cenionym sukcesem koszykarek Białej Gwiazdy poza mistrzowskimi tytułami oczywiście jest dotarcie do finału Pucharu Europy w 1970 roku. Droga do tego niewątpliwego sukcesu była kręta i wyboista. Zaczęło się od dwóch zwycięstw na CREFF z Hiszpanii: 76-46 w domu i 64-46 na wyjeździe. Kolejnym rywalem była Vojvodina Novi Sad (Jugosławia), z którą trochę musiały się wiślaczki namęczyć. W meczu wyjazdowym przegrały wprawdzie 60-69, ale w Krakowie nie było już litości. Wygrana 71-40 dała awans do dalszej fazy. Kolejnym rywalem była Sparta Praga. Tu w obu meczach prażanki musiały uznać wyższość krakowianek, choć po twardym boju: 54-52 w Krakowie i 55-48 w Pradze. W finale czekała arcytrudna konfrontacja z dziewięciokrotnym triumfatorem zmagań w Pucharze Europy TTT Daugawa Ryga. W składzie tego zespołu gwiazdą była ledwie 17-letnia Uliana Siemionowa. U siebie krakowianki przegrały 45-61 najskuteczniejsze zawodniczki mając w Likszo 16 pkt, Wojtal 11 pkt i Szostak 8 pkt, dla TTT 20 pkt zdobyła Simionowa. Na wyjeździe porażka była o punkt wyższa 42-59. Najwięcej punktów dla Wisły zdobyły Wojtal 12, Likszo 11, Szostak 10, dla TTT ponownie Siemionowa 27. Trzeba przyznać, że Daugawa była wówczas zdecydowanie poza zasięgiem Wisły. Wcześniej to właśnie ekipa z Rygi eliminowała Wisłę w półfinałach Pucharu Europy w 1966 i 1969 roku. Podczas tych konfrontacji tylko raz udało się Wiśle wygrać - w Krakowie w 1966 roku Wisła wygrała 57-53, ale na wyjeździe przegrała dziewięcioma punktami i marzenia o awansie prysły niczym bańka mydlana.

Źródło: 100lat.tswisla.pl
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 10 lutego 2006, 16:45

a czemu nie ma w gronie trenerów Wiktora Szweda??
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 10 lutego 2006, 17:53

Vinci pisze:O tym , że Wiślaczki ogrywały ważne role w kadrze wie każdy kibic. Znalazłem zdjęcie i skład naszej drużyny narodowej z roku 1974. Zobaczcie sami ile tam było zawodniczek Białej Gwiazdy...

MISTRZOSTWA EUROPY W KOSZYKÓWCE KOBIET - TURNIEJ ELIMINACYJNY (RZESZÓW 26-28 KWIETNIA 1974)
Obrazek

Obrazek

O niektórych z wyżej wymienionych możecie poczytać na naszej jubileuszowej stronie. Ja dysponuje niestety statystykami niekompletnymi. Bo kończącymi się na roku 1974...
O to jak w programie dotyczącym turnieju eliminacyjnego do finałów mistrzostw europy były przedstawiane nasze zawodniczki :


BARBARA ROGOWSA Obrazek
180 cm wzorstu,27 lat. Reprezentuje barwy Wisły Kraków, w której występuje od 1964 r. Brała udział w mistrzostwach Europy juniorek w 1964 r. w Sofii (IV miejsce) oraz trzykrotnie w mistrzostwach Europy seniorek – 1968 – Włochy, 1970- Holandia-, 1972- Bułgaria. Bardzo dobra w ataku, szybka, nieco słabsza w defensywie. Ma na swoim koncie 131 występów w reprezentacji Polski, do której awansowała w 1966 roku.

ELŻBIETA BIESIEKIERSKA Obrazek
188 cm wzrostu, 24 lata. Grę w koszykówkę rozpoczynała w 1964 roku w Łączności Olsztyn. Od 1968 roku reprezentuje barwy Wisły Kraków , z którym to zespołem czterokrotnie wywalczyła mistrzostwo Polski (1968, 1969,1970,1971) .Startowała w mistrzostwach Europy juniorek (1967- Włochy, 1969 – NRF). Gra na środku i jej najmocniejszym atutem jest bardzo dobra postawa w obronie. Występuje w reprezentacji od 1971 ma na koncie 66 spotkań.

Jak popatrzycie na grupowe zdjęcie to zwróćcie uwagę na zawodniczkę ostatnią – (czyli pierwszą z prawej strony). Jest to Halina Wyka. Jeżeli nieczego nie pomyliłem to występowała ona również pod nazwiskiem Iwaniec. Zwanan popularnie Samantą. Tak opowiadał o niej L.Mietta:

To gracz absolutnie nietuzinkowy, nieprzeciętny” - mówi dziś Miętta pytany o tamte czasy. Do Wisły przyszła ze Stali Stalowa Wola. Bardzo szybko na niej właśnie oparła się gra Wisły. Świetny refleks, bezbłędne rozegranie spowodowały, że koleżankom znacznie łatwiej przychodziło zdobywanie punktów. W reprezentacji z którą dwukrotnie zdobyła wicemistrzostwo Europy (1980, 1981) rozegrała 247 spotkań. Jako druga spośród wiślackich koszykarek znalazła się wraz z trenerem Mięttą w reprezentacji Europy na mecz z ZSRR".

Źródło Prywatne zbiory kibica Wisły Kraków
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Vinci
Nowy na forum
Posty: 28
Rejestracja: 14 stycznia 2006, 19:40
Lokalizacja: z APteki ;-)

Postautor: Vinci » 10 lutego 2006, 18:31

Nie wiem jak to Marco zrobiłeś ale na tym forum ładnie wgrały sie te fotki. Szkoda ,że na naszym rodzimym (TWSD) nie są takie wyrazne...

Teraz dołoże jeszcze 2 pozornie niezwiązana z Wisłą.
Obie fotografie rpzedstawiają zespół juniorek KS Siarka Tarnobrzeg. Nie jestem niestety w stanie okreslic z którego roku ale pierwsza to drużyna do lat 16. Druga natomiast została wykonana kilka lat pozniej na naszym krakowskim rynku w dzien meczu z Wisłą Kraków I b (tak jakoś to się wtedy oznaczało. Zwróćcie uwagę na osobę wyróżnioną na obu fotkach. Kto by wtedy przypuszczał ,że odegra ona tak znaczącą rolę w drużynie Białęj Gwiazdy....? Ciekawe czy zgadniecie kto to jest? 8)

1) Obrazek

2)Obrazek

Jak sie nie domyślicie to jutro wam podpowiem... :)


Wróć do „Inne kluby”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości