Styl gry Pabianic - Szanowny Panie Trenerze...

Moderator: Moderatorzy

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 14 lutego 2006, 13:13

Anonymous pisze:
jelo pisze:............... z obecnego skladu jakiś sentyment może czuć Sylwia Wlaźlak i oczywiście "nasze" juniorki

:twisted: nigdy nie lubiałem Wlaźlakowej i nigdy jej nie bede lubiał tak jak np.Jarzynki 8) :cry: i to Jarzynka może czuć sentyment do WŁÓKNIARZA, PABIANIC ale Wlaźlak :roll: raczej do ŁÓDZKIEGO KLUBU SPORTOWEGO 8)
Jarzynka wróć czeka klub :!: :cry:

A co do 4 miejsca :? bardzo możliwe :evil:

aha...czy bedzie w końcu kiedys nowa hala :?: :roll: bo ten kurnik to :roll: wstyd :roll: :x

pozdrawiam :wink:


Jarzynka zakończy karierę po tym sezonie na bank, bo już nie jest tą samą bombą witaminową jak kiedyś :(

ja wierzę, że Polfa zagra w finale :twisted:

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Re: Styl gry Pabianic - Szanowny Panie Trenerze...

Postautor: Wojteg » 14 lutego 2006, 13:20

Kowalik pisze:Podoba mi sie natomiast to ze coraz wiecej gramy kontrą. Jeszcze brakuje troche do akcji Beaty Binkowskiej i Jarzynki ale wszystko idzie w dobrym kierunku.


Kontra bardzo ładnie funkcjonowała w meczu z Wisłą, niestety tego zabrakło w meczu z Lotosem. Ale moim zdaniem to z powodu małej ilości przechwytów. Ja mam nadzieję, że oprócz Panti w przechwytach będzie dominować Micaela, która pokazała w Gdyni, że potrafi bronić. Dzięki temu zwiększy się ilość kontraataków.

Jeśli chodzi o postulaty Trenejro, hmmm, raczej nie zamierzam się do nich odnosić. Dla mnie Herkt póki co jest jednym z lepszych trenerów w Pabianicach. W meczu z Gdynią miał trochę utrudnione zadanie, bo z drużyny w ostatniej chwili wypadła Panti, a zapewne w duzym stopniu była brana w taktyce na mecz z Lotosem.

I jeszcze jedna moja uwaga. Jeśli już wytykamy błędy trenerów, zawodniczek róbmy to po każdym meczu, a nie tylko po tych przegranych. Pozdro

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 14 lutego 2006, 13:24

osobiście uważam że najlepszym treneram jaki kiedykolwiek pracowal w Pabianicach byl Henryk Langierowicz, drugiego takiego nie bedzie

Awatar użytkownika
Trenejro
Młodzik
Posty: 730
Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Re: Styl gry Pabianic - Szanowny Panie Trenerze...

Postautor: Trenejro » 14 lutego 2006, 13:26

Wojteg pisze:
Kowalik pisze:Podoba mi sie natomiast to ze coraz wiecej gramy kontrą. Jeszcze brakuje troche do akcji Beaty Binkowskiej i Jarzynki ale wszystko idzie w dobrym kierunku.


Kontra bardzo ładnie funkcjonowała w meczu z Wisłą, niestety tego zabrakło w meczu z Lotosem. Ale moim zdaniem to z powodu małej ilości przechwytów. Ja mam nadzieję, że oprócz Panti w przechwytach będzie dominować Micaela, która pokazała w Gdyni, że potrafi bronić. Dzięki temu zwiększy się ilość kontraataków.

Jeśli chodzi o postulaty Trenejro, hmmm, raczej nie zamierzam się do nich odnosić. Dla mnie Herkt póki co jest jednym z lepszych trenerów w Pabianicach. W meczu z Gdynią miał trochę utrudnione zadanie, bo z drużyny w ostatniej chwili wypadła Panti, a zapewne w duzym stopniu była brana w taktyce na mecz z Lotosem.

I jeszcze jedna moja uwaga. Jeśli już wytykamy błędy trenerów, zawodniczek róbmy to po każdym meczu, a nie tylko po tych przegranych. Pozdro


I znowu misunderstanding... Nie wytykamy błędów nikomu...
Założyłem temat o komentarzach dot. stylu gry zespołu.
Nie wiem czy pamiętasz Wojtku, kiedyto po meczu w Krakowie sam narzekałeś na monotonię obwodową, także po mojej ówczesnej analizie akcja-po-akcji...
Nie chodzi tutaj o jeden przegrany mecz z Lotosem, ale o całokształt.
Zastanów się, skąd bierze się fakt, że przegrywamy mecze na wyjazdach nie podejmując walki punkt za punkt, tylko kończymy ze stratą ponad 10 pkt?

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 14 lutego 2006, 13:45

jelo pisze:
z koszykarek które wymienileś wychowankami byly: Gosia Bloch-Knop, Beata Wróbel-Binkowska-Predehl, i "dwie blondyny Włodarskie", a reszta to import :twisted:



Jeśli spojrzeć w "papiery" to niby tak.
Jednak mimo iż Małgosia Storozyńska, Marzena Grabowska, Marzena Głaszcz nie urodziły się w Pabianicach i nie były wychowankami Włókniarza, to właśnie poprzez swoją grę, swoje zaangażowanie, swoje przywiązanie do klubu sprawiły że były przez wszystkich traktowane jako PABIANICZANKI!!!!!

Hmm.... zastanawiam się o której z obecnych zawodniczek (nie licząc młodych) można powiedzieć że jest "nasza" :? :?: :?: :?:
Na myśl przychodzą mi tylko dwie zawodniczki: Sylwia Wlaźlak i Agnieszka Pałka.



Trenejro pisze: ....Widząc wychodzące pierwsze piątki, patrząc na twarze zawodniczek, zawsze mam (oby złudne) wrażenie, że przeciwniczki wyglądają na bardziej pewne siebie on Włókniarek... Nawet w Pabianicach



Heh... momentami mam podobne odczucia :? i bardzo mi się to niepodoba. I w tym miejscu kolejny raz powrócę do przeszłości i zrobię porównanie.
W latach 90 dwa razy przegralismy rywalizację finałową z Olimpią do zera. Jednak wówczas, WŁÓKNIARKI nie patrzyły że w Olimpii gra mistrzyni olimpijska (Szwajbowicz), że grają inne doskonałe zawodniczki tylko wychodziły na mecz z podniesioną głową i walczyły na maxa! Cóż, były słabsze i przegrały, ale po walce i nikt nie miał o to żadnych pretensji!!!!
W ostatnich latach kilka razy też przegraliśmy z Gdynią do zera w finale. Hmm... różnica jednak była kolosalna. Zawodniczki na mecze wychodziły ze spuszczonymi głowami, przejęte były faktem że w przeciwnej drużynie grają zawodniczki z WNBA, nie wierzyły poprostu!!! Momentami odnosiłem wrażenie, że nie podejmują walki bo i po co?? I tak nie ma szans na mistrza, wiec po cholerę się męczyć i przegrać 4-1 czy 4-2??
Początkowo całą winę za ten stan zwalałem na trenera Trześniewskiego. Jednak tego pana już w Pabianicach nie ma a sytuacja zbytnio się nie zmieniła. Więc może to jednak problem jest po stronie zawodniczek?? Jak sobie przypominam, w ostatnich latach wygraliśmy zaledwie 3 ważne mecze z nerwową końcówką. W zeszłym sezonie z Gdynią i Wisłą (sezon zasadniczy) i w tym z Wisłą.
Może klub powinien pomyśleć nad zatrudnieniem psychologa :?: :!:
Uważam, że mecze wygrywa się przede wszystkim w głowie, więc jeśli zawodniczki mają problem z psychiką to trzeba im pomóc! Naprawdę chciałbym w końcu zobaczyć drużynę z Pabianic, która jest przekonana o własnych umiejętnościach i wychodzi dumnie na mecz z podniesionymi głowami!!!!!
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 14 lutego 2006, 16:04

Pozwole że się wtrące bo to troche smieszne....
narzekanie na gre Polfy w momencie gdy jest ona zdecydowanie najlepiej ustawioną taktycznie zespołem.Polfa na dzisiaj gra najlepszą koszykówke i Herkt pod względem srategi na głowe bije takich trenerów jak.Nowakowski,Koziorowicz czy Omamić.
Herkt ma tą wade że nie potrafi wprowadzić młodej nieogranej zawodniczki (np.w meczu z Lotosem Leciejewska grała prawie 30 minut i była najsłabsza na boisku).Czasem opłaca się postawić na nieco słabszą na dzisiaj 20 latkie.Hertkt pod tym względem jest największym asekurantem w lidze.ALE DLA MNIE JEST TO JEDYNA WADA HERKTA.
Będzie mieli problem przy zmianie pokoloniowej.

Natomiast pod względem kultury gry,rozgrywania akcji dla mnie to NR 1 w PLKK.
Zauważcie że macie najmniejszy budżet a mimo to walczycie jak równy z równym z Wisłą i Lotosem.
Zresztą Herkt potwierdził klase w AZS Poznań.

LUCKY
Nowy na forum
Posty: 81
Rejestracja: 26 października 2005, 21:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: LUCKY » 14 lutego 2006, 17:16

Calkowicie popieram wypowiedz Hellraisera.
Smieszne jest dla mnie mowienie o zlej taktyce trenera w chwili kiedy,
druzyna rzuca srednio w meczu 80 punktow.Rzucilismy 78 pkt. Wisle majac sytuacji na grube ponad 100 (mowie o 100% sytuacjach) ale jesli rzuca sie 3 razy stojac pod koszem i jeszcze nie mozna trafic no to sory bardzo,po ktorej stronie jest wina?Trener nie ma na to wplywu,on dostaje wyszkolone zawodniczki i ma przystosowac je do swojej koncepcji gry, a nie uczyc rzutow do kosza.
O meczu w Gdynii to moze wogole lepiej nie mowmy.To spotkanie mozna byloby smialo wyemitowac w programie "Śmiechu warte".Byl to najgorszy wystep naszej druzyny od dawien dawna.Zero zaangazowania i woli walki,zero pomyslu na gre.Ale i w tym meczu jesli mieli bysmy troche lepsza skutecznosc to wynik wachal by sie kolo remisu.I nie mowmy ze to
tego dnia Lotos gral bardzo dobrze,bo jest to nie prawda,poprostu my bylismy tacy slabi.I jesli zagraly by dziewczyny taki mecz w Gdyni jak u nas z Wisla poprostu rozniosly by sledzi w proch i w pyl.
Szalik-25zl ,koszulka-30zl , byc kibicem WŁÓKNIARZA -bezcenne


Wróć do „Archiwum”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości