Dzień konia, to także dzień, w którym tak pobłażliwie sędziowie będą oceniać walkę pod koszami. To co Lecia robiła z Ivą, a sędziowie nie reagowali, to oczywiście była tylko i wyłącznie niesamowita i czysta obrona.
Gwiazdki, nie gwiazdki, nie chodziło mi o ich poziom gry w koszykówkę, bo jest on na pewno na najwyższym poziomie. Nie moge temu zaprzeczyć. Natomiast chodzi mi o wypowiedzi w prasie. Nie ma takiego miejsca jak Gdynia, nikt nie ma takich koszykarek, jak w Gdyni, które nie wypowiadałyby się w ten sposób.
- To była specyficzna widownia, której połowę stanowili kibice piłkarscy. Byli bardzo nieprzyjemni. Wygwizdywali nas i obrzucali wyzwiskami, ale nas to tylko mobilizowało do jeszcze lepszej gry.
Nikogo nie będę oskarżał o kłamstwo, bo tego nie udowodnię... ale chyba tylko na Wiśle doping pozytywny jest nawet wtedy, kiedy przy piłce są goście. Tylko z drugiej strony jak można odpowiedzieć na tak postawione pytanie:
- Gdy byłyście przy piłce, krakowscy kibice cały czas gwizdali. Jak się gra w takich warunkach?
Pan redaktorek (redaktoreczek) ... a właściwie nieistotne. Wszyscy widzą, jak wspaniałe były pytania.
a co do prowokacyjnego zachowania się Waszych koszykarek Skerovic na pucharze Polski bardzo się prowokacyjnie zachowywała w stosunku do naszych koszykarek Sad
Kibic, jak nikt nie pisał??? Ty sam to napisałeś. Memento?