Odmłodzona reprezentacja zaczyna przygotowania do ME

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 31 sierpnia 2006, 23:17

Wrona pisze:
Wrona pisze: :evil: ale się musiałem napoprawiać... :wink: - adm


Ciekawe kiedy...To chyba ja cały czas umieszczałem te foty na forum...


nie było ich widać :?
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 31 sierpnia 2006, 23:24

umieszczałeś, umieszczałeś - nie przeczę - szacun... ale pokiełbasiłeś kod i stary poprawił... :lol:

Awatar użytkownika
MirU <poznań>
Kadet
Posty: 1235
Rejestracja: 01 listopada 2004, 13:15
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MirU <poznań> » 01 września 2006, 10:08

Ważne że są foty! Nawet ciekawe niektóre :P

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 01 września 2006, 13:17

Krzysztof Koziorowicz: Było dużo dobrych momentów w naszym wykonaniu
Data: 01.09.06 12:32, Autor: Marcin Imański, Źródło: własne

Trzecie zwycięstwo odniosły w czwartek w Gorzowie polskie koszykarki, przygotowujące się do eliminacji Mistrzostw Europy. Wygrane z Holenderkami z pewnością cieszą trenera reprezentacji Polski Krzysztofa Koziorowicza. O ocenę tych spotkań oraz okresu przygotowania do eliminacji poprosiliśmy po wczorajszym spotkaniu.

Trzy przekonywujące zwycięstwa w ciągu trzech dni, czy z formy Polek możemy być zadowoleni?

Były to potrzebne spotkania z wymagającym rywalem. Na pewno ze zwycięstw można być zadowolony. Było dużo dobrych momentów w naszym wykonaniu, jednak potrzebne są jeszcze korekty. Od kilku dni w zgrupowaniu reprezentacji uczestniczy Agnieszka Bibrzycka, która nie dawno zakończyła grę w żeńskiej NBA. Większość zawodniczek zespołu miała z Agnieszką nieprzerwanie bliski kontakt poprzez wspólną grę w reprezentacji juniorek, młodzieżowej czy też w układzie klubowym, stąd relacje „Biby” z drużyną są znakomite. Agnieszka jest postacią wybitną i wniosła dodatkowy, pozytywny impuls do zespołu.

Wygrane z Holandią były próbą zrehabilitowania się za sześć porażek podczas pobytu we Włoszech? Co nie zagrało w Chieti?

Nie nazwałbym tego rehabilitacją. W Chieti przegraliśmy wyraźnie jedynie z Włoszkami. Pozostałe mecze graliśmy z zespołami o większym potencjale i doświadczeniu. Ponadto graliśmy osłabieni brakiem dwóch podstawowych zawodniczek: Anny Wielebnowskiej i Emili Lamparskiej. W końcówkach meczów brakowało nam właśnie przede wszystkim doświadczenia. Sam turniej przyniósł wymierne na przyszłość korzyści. Nowe, młode zawodniczki w reprezentacji same musiały kreować grę i decydować o poczynaniach zespołu. Brać za drużynę całkowitą odpowiedzialność.

Obrazek

Zwycięstwem swoje przygotowania zakończyły również Niemki. Jak oceni Pan nasze pierwsze rywalki w eliminacjach?

Przede wszystkim należy stwierdzić, że obecnie w basket wszyscy potrafią grać. Koszykówka stała się popularna i widać to chociażby po drużynie Holandii, zespole twardo i dobrze grającym. O zwycięstwo w tych spotkaniach nie było łatwo, choć wyniki sugerują inny obraz. Trzecie i czwarte kwarty wykazywały wyższość naszego zespołu. Dziewczyny grały zdecydowanie w obronie i były lepiej przygotowane, stąd uwidaczniała się przewaga naszego zespołu w końcowej fazie meczu. Zespoły Chorwacji, Niemek czy Szwedek potrafią grać w koszykówkę. Dowodem dużego postępu jest choćby wynik zespołu szwedzkiej młodzieżówki, która zdobyła w tym roku wicemistrzostwo Europy. To bardzo wyrównana i trudna grupa, ale wierzę, że awansujemy i zagramy w przyszłorocznych mistrzostwach Europy we Włoszech.

Czy porażka z Niemkami podczas turnieju w Chieti nie podziała deprymująco na Pana podopieczne?

Jeżeli ktoś jest zdeprymowany porażką i nie wierzy w to, co robi, to nie powinien zajmować się sportem. Wierzę w zespół. Dziewczyny są twarde, ambitne, bez kompleksów. Porażki w trudnym turnieju nie przynoszą ujmy. Taki jest sport. Porażki uczą pokory, a zwycięstwa dodają ducha i myślę, że zespół będzie się prezentował korzystniej w najbliższej przyszłości.

Jak oceni Pan okres przygotowawczy przed rozpoczęciem eliminacji?

Cały okres trwał właściwie od 4 lipca, było tych zgrupowań kilka i każde troszkę o innym akcencie. Ten ostatni szlifujący po męczącym turnieju w Chieti. Widać, że obecnie dziewczyny nabierają świeżości, są zdecydowanie szybsze i wierzę w to, że na pierwszy mecz z Niemkami będą w optymalnej formie.

Ma Pan już pewne typy na pierwszą piątkę reprezentacji? Która z zawodniczek wyróżniła się najbardziej?

W koszykówkę gra dwanaście zawodniczek, wszystkie tworzą zespół i wszystkie są niezbędne. O obecności określonej zawodniczki na parkiecie decyduje określona sytuacja na boisku, określona potrzeba.

Dziękuję za rozmowę...

Dziękuję.

Obrazek
Marcin Imański, www.sportowefakty.pl

Awatar użytkownika
Wrona
Młodzik
Posty: 757
Rejestracja: 13 listopada 2004, 21:36
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Wrona » 01 września 2006, 21:26

simon pisze:umieszczałeś, umieszczałeś - nie przeczę - szacun... ale pokiełbasiłeś kod i stary poprawił... :lol:


Dobra jest..Może mały błędzik był ale teraz wszystko oki...Najważniejsze ze foty juz są na forum...Pozdro 8) 8) 8)
Obrazek

---AZS POZNAŃ---http://www.azs.poznan.pl

Awatar użytkownika
Wrona
Młodzik
Posty: 757
Rejestracja: 13 listopada 2004, 21:36
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Wrona » 01 września 2006, 21:33

Kuba pisze:Obrazek


Ładna flaga w tle zdjęcia...Skądś ją znam :p
Obrazek



---AZS POZNAŃ---http://www.azs.poznan.pl

Awatar użytkownika
Wrona
Młodzik
Posty: 757
Rejestracja: 13 listopada 2004, 21:36
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: Wrona » 01 września 2006, 21:36

Ciekawy wywiadzik z Trenerem...Słuszne spostrzeżenia pana Koziorowicza..
Obrazek



---AZS POZNAŃ---http://www.azs.poznan.pl

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 03 września 2006, 18:13

Krzysztof Koziorowicz: Wygrywa zawsze zespół!

2006-09-03 16:38

Gramy sześć spotkań i każde jest ważne. Wiadomo, istotne jest, aby pojedynek z Niemkami wygrać, jak i każdy następny! Wynik gier eliminacyjnych nie zakończy się jednak na tym pierwszym meczu. – mówi Krzysztof Koziorowicz, szkoleniowiec reprezentacji Polski koszykarek.

Czyżby do kadry dołączył wreszcie „motor napędowy” w postaci Agnieszki Bibrzyckiej?


Zdecydowanie tak! Agnieszka dołączyła do nas od początku zgrupowania w Gorzowie Wlkp. Uczestniczyła w trzech spotkaniach, a właściwie to w dwóch, bo w ostatnim rozegrała zaledwie 10 minut. Nie było takiej potrzeby, żeby grała dłużej. Chciałem, żeby zagrały pozostałe zawodniczki. Potrzebowaliśmy gracza na pozycję 2/3, który w ważnych momentach zadecyduje o losach spotkania. Tego brakowało choćby w turnieju rozgrywanym we Włoszech. Jednakże pozostałe dziewczyny, mimo młodego wieku, prezentują się na parkiecie dobrze. Wracając do Agnieszki Bibrzyckiej, to na pewno postać wybitna, która będzie decydowała o losach tego zespołu.


Brakuje jeszcze drugiej strzelby – Małgorzaty Dydek…


Małgosia do nas dołączy jutro. To filar reprezentacji od lat. Z całą pewnością jest postacią wybitną, niezbędną w tak młodej ekipie, jaką stanowi zespół reprezentacji Polski.


Pod nieobecność tych dwóch koszykarek, nie wyłoniła się kolejna liderka naszej reprezentacji. To plus czy minus tej drużyny?


Reszta dziewczyn musiała wziąć ciężar gry na siebie. W kwestii doświadczeń dało to im wiele. Same też spisywały się naprawdę bardzo dobrze. Zabrakło przysłowiowej kropki nad „i”. W kontekście przyszłości na przykład taki turniej we Włoszech był bardzo cenny. Wtedy młode zawodniczki były same, bo wypadła ze składu Ania Wielebnowska i Emilia Lamparska. Mam nadzieję, że Ania 6 września zaraz po konsultacji dołączy do nas.


We Włoszech przegraliśmy wszystkie spotkania w turnieju. Czy były mimo wszystko jakieś pozytywy w grze naszej reprezentacji?


Przede wszystkim zebranie doświadczeń w konfrontacji z dobrymi zespołami europejskimi. Inaczej się gra, kiedy ma się obok siebie doświadczone zawodniczki, na które można liczyć, a inaczej kiedy trzeba samemu decydować o wszystkim i brać pełną odpowiedzialność za wynik spotkania. Uważam, że dziewczyny zagrały na dobrym poziomie. W końcówkach brakowało nam właśnie niezbędnego doświadczenia i wtedy o wyniku spotkania decydują „indywidualności”.


Do składu o wiele później dołączyła pańska podopieczna z Gdyni – Magdalena Leciejewska – i stała się silnym punktem tej drużyny.


Magda sukcesywnie wchodziła do zespołu. Początkowo grała niewiele. Teraz potwierdza swoje możliwości i gra więcej. Na parkiecie będą przebywały te zawodniczki, które aktualnie spełniają najlepiej swoje role i są potrzebne na boisku. W takim wymiarze trzeba to odbierać.


Co będzie najsilniejszą bronią tej reprezentacji w trakcie wrześniowych eliminacji?


Od samego początku zakładaliśmy, że będzie to agresywna obrona i szybki atak. I to nie zostanie zmienione. To najważniejszy element gry. Na pozycji 2/3 wesprze nas Agnieszka Bibrzycka, a pod koszami Małgosia Dydek. Wykorzystamy ich duże umiejętności i atuty. Zakładamy również sytuacje specjalne z wykorzystaniem obu tych zawodniczek. Generalnie w koszykówce wygrywa jednak zawsze zespół! I to jest zawsze nadrzędną sprawą!


Wiele osób twierdzi, że przełomowym momentem eliminacji może okazać się już pierwsze spotkanie w Rostocku z reprezentacją Niemiec. Pan również jest tego zdania?


Gramy sześć spotkań i każde jest ważne. Wiadomo, istotne jest, aby ten pojedynek wygrać, jak i każdy następny! Wynik gier eliminacyjnych nie zakończy się jednak na tym pierwszym meczu.

Paweł Szatkowski
www.koszkadra.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 03 września 2006, 20:54

Heh dzieki ann za uwypuklenie treści :) . Nie ukrywam ,ze coraz bardziej wkurzajacy byl brak informacji o powołaniu Dydek - już zacząłem się bać ,ze nasze cudowne władze zapomniały, ze Gocha odpadła wczesniej z play-off.

W pełnym składzie oczekuję wysokiego zwycięstwa z słabymi Niemkami - nie możemy wciaz naszemu zespołowi obniżac poprzeczki.

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 04 września 2006, 06:13

Aleksandra Karpińska: Gramy dla Polski i dla Gorzowa


Cieszymy się, że w reprezentacji Polski, możemy zagrać też dla naszych kibiców. To fajny prezent. Podczas starcia z Chorwatkami na swoim parkiecie zagramy z podwójną energią - Aleksandra Karpińska z AZS PWSZ Sowood zaprasza na mecz reprezentacji.



Wczoraj polska kadra rozegrała w Gorzowie trzeci i ostatni mecz kontrolny z Holandią. Polski wygrały 89:71, a ważnymi postaciami w naszej drużynie były znów zawodniczki AZS PWSZ Sowood, które zdobyły łącznie 29 pkt. Za niespełna tydzień Polki ruszą do boju w eliminacjach do mistrzostw Europy. A już 10 września w hali przy ul. Chopina nasze kadrowiczki zagrają o punkty z ekipą Chorwacji.


Kamil Siałkowski: Trenerzy zdecydowali się w tym roku radykalnie odmłodzić naszą reprezentację. Pojechałyście do Włoch na mocno obsadzony turniej towarzyski i tam boleśnie zderzyłyście się z rzeczywistością.
Aleksandra Karpińska: Drużyny, które z nami zagrały były od nas bardziej doświadczone. Zdarzało się, że przez długi czas nie mogłyśmy nawet oddać rzutu, nie mówiąc już o zdobywaniu punktów. Mimo to super, że pojechałyśmy do Włoch i dostałyśmy taką srogą lekcję. Większość z nas nie grała wcześniej poważnych spotkań na europejskich parkietach. Po łatwych zwycięstwach w sparingach z Estonią potrzebny był nam powrót na ziemię. A ta lekcja, we wrześniowych spotkaniach eliminacyjnych, na pewno się przyda.

Przegrałyście tam m.in. z Niemkami, które będą naszymi rywalkami w eliminacjach do mistrzostw Europy. Czy mimo to wierzycie, że uda się z nimi wygrać?
- Ten mecz szczególnie chciałyśmy wygrać, aby mieć nad Niemkami przewagę. Ale dopadła nas totalna niemoc. Dobrze, że kolejne były sparingi w domu z Holandią. Trzy wygrane, które trochę nas odbudują, pozwolą znów nabrać większej pewności na boisku. Pamiętajmy, że we Włoszech zagrałyśmy bez Agi Bibrzyckiej i Gosi Dydek i dlatego jest w nas nadzieja. Z nimi w eliminacjach możemy się pokusić o zwycięstwo w każdym grupowym spotkaniu.

W kadrze jest aż pięć zawodniczek z Gorzowa. Razem jest Wam pewnie raźniej?
- To oczywiście jest bardzo miłe, że razem jest nas aż pięć! Ale nie ma mowy o żadnym podziale. Jesteśmy z Gorzowa, ale teraz tworzymy inny zespół. Najważniejsza jest gra dla Polski. To super sprawa, że po dobrym sezonie dla naszego klubu udało się nam dostać na reprezentacyjny poziom. Życie napisało naprawdę świetną historię.

Ile gorzowianek możemy zobaczyć w wyjściowej piątce podczas spotkań w eliminacjach?
- To trener jest od ustalania składu i to jest pytanie do niego. Były takie spotkania podczas przygotowań, że w pierwszym składzie wychodziły trzy gorzowianki. To było bardzo miłe, ale trudno będzie o powtórkę w czasie gier eliminacyjnych.

We Włoszech grała Pani blisko 35 min w meczu. Czy to znaczy, że Aleksandra Karpińska będzie stanowić o sile naszej ekipy także w najważniejszych spotkaniach?
- Chcę grać jak najwięcej i jak najwięcej dawać drużynie. Ale czasami swoje ambicje trzeba odłożyć na bok, bo najbardziej liczy się przecież dobro zespołu. Kadra ma być oparta o Agnieszkę i Gosię. Dobrze znam swoją rolę, jestem tutaj pomocnicą. Nie ma co jednak ukrywać, że gdy zagram mało, a zespół wygra, to w porządku. Gdy przegramy, to będzie niedosyt, bo nie mogłam pomóc. Umówmy się jednak, że myślimy tylko o zwycięstwach.

Kadra gra inaczej niż ligowy zespół AZS PWSZ. To pewnie nie ułatwia Wam zadania.
- Trochę szkoda, ale mamy dobre zawodniczki podkoszowe i grę trzeba ustawić pod nie. W Gorzowie był wyrównany skład, bez silnego centra, dlatego pracowałyśmy mocno w obronie i nastawiałyśmy się na szybkie kontry. Chciałabym, aby kadra grała podobnie, bo ten styl dał nam dużo zwycięstw. Gra naszej reprezentacji jest wolniejsza, ale to wcale nie oznacza, że mniej skuteczna.

10 września zagracie przed gorzowską publicznością. Jakie to ma dla Was znaczenie, że jeden z meczów eliminacyjnych odbędzie się w domu?
- Bardzo się cieszę, że możemy grając dla Polski, zagrać też dla naszych kibiców. Tu jest najlepsza publiczność, która żyje podczas meczów. To będzie dla nich fajny prezent, bo po ciekawym sezonie zobaczą kadrę w meczu o punkty. Dla nas, gorzowianek, też będzie to miłe, bo podczas meczu na swoim parkiecie zagramy z podwójną energią.


(Rozmawiał: Kamil Siałkowski)





(źródło: www.gazeta.pl - Gorzów Wielkopolski)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

oprawca
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 16 września 2005, 17:01

Postautor: oprawca » 04 września 2006, 22:46

W poniedziałek w Gorzowie Wlkp. po ostatnim wieczornym treningu przed kwalifikacjami mistrzostw Europy trener reprezentacji Polski koszykarek Krzysztof Koziorowicz ogłosił 12-osobowy skład, w którym zespół zagra w spotkaniu z drużyną Niemiec.



Środowy mecz z Niemkami w Rostocku inauguruje eliminacje do mistrzostw Europy koszykarek Włochy 2007. Polska zagra w tych eliminacjach w grupie C. Kolejnymi rywalkami Polek będą Chorwatki i Szwedki.

W polskiej drużynie są oczywiście obydwie zawodniczki grające w WNBA: Agnieszka Bibrzycka i Małgorzata Dydek, która w poniedziałek wieczorem po raz pierwszy trenowała z zespołem.

Kontuzje wykluczyły z udziału, przynajmniej w meczu z Niemkami, Annę Wielebnowską i Katarzynę Czubak. Trener Koziorowicz zadecydował, że trzynastą koszykarką, rezerwową, która jednak nie pojedzie do Niemiec będzie Joanna Czarnecka.

Moja decyzja nie oznacza, że Joasia nie ma już szans na udział we wrześniowych kwalifikacjach. Możliwe są rotacje w składzie przed każdym meczem - powiedział Krzysztof Koziorowicz.

Skład reprezentacji Polski koszykarek na mecz z Niemkami:

rozgrywające: Paulina Pawlak, Natalia Waligórska

skrzydłowe: Elżbieta Międzik, Aleksandra Karpińska, Edyta Błaszczak, Agnieszka Bibrzycka, Justyna Żurowska,

środkowe: Natalia Mrozińska, Aleksandra Chomać, Ewelina Kobryn, Magdalena Leciejwska, Małgorzata Dydek.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 05 września 2006, 09:46

Trener reprezentacji koszykarek: Z szacunkiem do każdego rywala

PAP /04.09.2006 18:59

Trener reprezentacji Polski koszykarek Krzysztof Koziorowicz wierzy, że młode polskie zawodniczki wiele się nauczyły podczas blisko dwumiesięcznych przygotowań do eliminacji mistrzostw Europy.
W środę meczem z Niemkami w Rostocku Polska rozpoczyna kwalifikacje do mistrzostw Europy.

"Cel jest jasny, mimo że w składzie reprezentacji zamiast pokoleniowej zmiany mamy prawdziwa rewolucję. Wierzę, że młodzież wsparta doświadczoną Małgorzatą Dydek i Agnieszką Bibrzycką będzie walczyć o pierwsze miejsce w tabeli grupy i bezpośredni awans do mistrzostw Europy" - powiedział PAP trener Krzysztof Koziorowicz.
"Zawsze wygrywa zespół, a nie jedna zawodniczka, więc doskonała postawa tylko Dydek czy Bibrzyckiej zwycięstw nam nie zapewni. Wszystkie koszykarki wiedzą, że musza grać i nie mogą patrzeć tylko na to co zrobi Małgosia i Agnieszka" - powiedział PAP Krzysztof Koziorowicz.

W poniedziałek wieczorem Dydek, która w czwartek przyleciała z USA, odbyła pierwszy i jednocześnie ostatni trening z drużyną w Polsce. We wtorek koszykarki jadą do Niemiec. W Rostocku trener Koziorowicz zaplanował dwa kolejne treningi - wieczorem we wtorek w przeddzień środowego spotkania oraz w środę rano.

"Jestem pewien, że Małgosia nie będzie miała problemu z wkomponowaniem się w grę, bo zna nasz system i zagrywki. To klasowa zawodniczka, więc nie sądzę by były jakiekolwiek problemy" - powiedział Koziorowicz.

Rywalkami Polek oprócz Niemek będą w grupie C kwalifikacji ME 2007 Chorwatki i Szwedki. Trener Koziorowicz ma dobrze rozpracowane rywalki. Dodatkowym plusem jest fakt, że spotkanie 1. kolejki Chorwacja - Szwecja, które odbędzie się w przeddzień meczu Niemcy i Polska, będzie oglądał asystent Koziorowicza Roman Skrzecz.

"Jedno jest pewne, że do każdego rywala musimy podejść z szacunkiem i maksymalną koncentracją. Niemki i Chorwatki widziałem na turnieju w Chieti. Zespół niemiecki gra ułożoną, bardziej taktyczną koszykówkę i nic w tym dziwnego, bo drużyna gra praktycznie od trzech lat w niezmienionym składzie. Młode Chorwatki grają bardziej +swobodną+ koszykówkę. Kasetę z meczem Szwedek mam dzięki uprzejmości Federacji Łotewskiej. Do tej pory Szwecja nie odnosiła sukcesów, ale brązowy medal mistrzostw Europy juniorek wywalczony przez Szwecję w tym roku każe inaczej spojrzeć na basket w tym kraju" - ocenił rywali trener Koziorowicz.
www.sport.onet.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 05 września 2006, 14:58

Przed meczem z Niemcami: Ważny początek

2006-09-05 13:29
Po śniadaniu reprezentacja Polski kobiet wyruszyła autokarem z hotelu Gorzów bezpośrednio do Rostocku na pierwszy mecz kwalifikacyjny. W składzie reprezentacji Polski jest już Małgorzata Dydek, która dotarła do Gorzowa w poniedziałek. Na dobrą grę naszego "eksportowego duetu" Bibrzycka - Dydek liczą zarówno trenerzy jak i kibice w kraju.

Trener kadry Krzysztof Koziorowicz do pierwszego spotkania podchodzi tak samo jak do pięciu kolejnych - Gramy sześć spotkań i każde jest ważne. Wiadomo, istotne jest, aby ten pojedynek wygrać, jak i każdy następny! - mówił kilka dni temu w wywiadzie dla naszego serwisu popularny Kozioł.

Przypomnijmy, że nasza reprezentacja przegrała w Chieti z Niemkami nieznacznie 42:44. Wynik ten jednak nie będzie miał tutaj żadnego znaczenia, bo nasza kadra grała oczywiście bez Agnieszki Bibrzyckiej i Małgorzaty Dydek, które teraz zagrają. Przy Ptysiu i Bibie pozostałe zawodniczki naszej drużyny czują się zdecydowanie pewniej - nic dziwnego, przypomnijmy że zarówno Ptyś jak i Biba były wybierane Najlepszymi koszykarkami Europy w prestiżowym plebiscycie włoskiej La Gazetta dello Sport. Gdy w kadrze są Biba i Ptyś rywale mają zdecydowanie trudniejsze zadanie, bowiem nasza drużyna jest bardzo groźna na obwodzie gdzie każdy moment nieuwagi może zakończyć się trafieniem Biby, natomiast pod koszem jest Ptyś, którą bardzo trudno powstrzymać gdy już dostanie piłkę, a kiedy nie otrzymuje piłki jest bardzo groźna w walce o zbiórki.

Skład naszych rywalek póki co jest niewiadomą - na chwilę obecną nie ma potwierdzenia czy w jutrzejszym meczu zagrają najgroźniejsze zawodniczki w ekipie naszych zachodnich sąsiadów - Linda Fröhlich i Mariles Askamp.

Przed meczem reprezentacja Polski odbędzie jeszcze dwa treningi, które bądą typowym zapoznaniem się z obiektem w Rostocku. Trenerzy chcą również wykorzystać każdą chwilę na zgranie z zespołem Małgorzaty Dydek i Agnieszki Bibrzyckiej. Gospodarze zmienili godzinę rozpoczęcia meczu ze względu na telewizję - początek spotkania o godzinie 20.30 relacja i informacje w serwisie koszkadra.pl

ag
www.koszkadra.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 05 września 2006, 15:15

ooo ciekawie jaka stacje pokaże to spotkanie!! ard?? zdf?? oczywiście kretyni nie podali już tego szczegółu [-o<
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 05 września 2006, 19:35

Oby tylo nie wystąpiły Frolich i Askamp. Frolich moze być wypoczęta po sezonie w WNBA, bo prawie wcale nie grała w Indianie. Z drugiej strony np Askamp jest już leciwa i prawie wcale nie punktuje więc Gocha nie powinna mieć z nią żadnych problemów. Tak czy siak Z Bibą i Dydek nie wolno nam zejść zniżej niż +15 pkt


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 128 gości